SCENA NIEPODLEGŁYCH KOBIET – LEPIEJ NIE MÓWIĆ

SCENA NIEPODLEGŁYCH KOBIET – LEPIEJ NIE MÓWIĆ

"Lepiej nie mówić" to czytanie inspirowane „Sygnałami” Ewy Szelburg-Zarembiny, „Sprawiedliwością” Marceliny Grabowskiej i tekstem „Milczenie” Justyny...
opublikowano 11 kwietnia 2019

„Lepiej nie mówić” to czytanie inspirowane „Sygnałami” Ewy Szelburg-Zarembiny, „Sprawiedliwością” Marceliny Grabowskiej i tekstem „Milczenie” Justyny Lipko-Koniecznej z tomu antologii „Rodzaju żeńskiego”.

Twórczynie:Reżyseria i dramaturgia: Dorota OgrodzkaDramaturgia: Karolina PlutaMuzyka: Magdalena Sowul

wystąpią także:Grażyna Kopec, Natalia Leszczyńska, Antonina Balcer, Antonina Borzęcka, Maria Borzęcka, Jagoda Leszczyńska, Malina Leszczyńska, Miłka Sadowska, Zuzanna Szulc, Lena Styczyńska, Natasza Styczyńska, Pola Kotwicka

________________W kolejnej odsłonie czytań scenicznych z cyklu NIKT NAS NIE ZNA na warsztat pójdą kobiece teksty zamieszczone w antologii „Rodzaju żeńskiego”. Dramaty pisane przez autorki przeważnie w pierwszej połowie XX wieku najczęściej nieznane są dzisiejszym czytelnikom i widzom, choć ich prapremierom towarzyszyły często intensywne dyskusje, a nawet skandale. Teksty przynoszą świadectwo kobiecego doświadczenia, często wchodząc w kolizję z heroicznymi narracjami, narodową mitologią czy społecznymi stereotypami, ale pokazują też zmaganie się autorek z formą dramatyczną, która byłaby w stanie przekroczyć dotychczasowe konwencje męskocentrycznej sztuki. W zamierzeniu autorek antologii, podobnie jak i reżyserek cyklu, wybrane utwory stają się jednak medium dyskusji nie tyle o historii teatru, dramatu i polskiej kultury, ile o dzisiejszej rzeczywistości społecznej.  O tym, jak zmienia się (albo jak się nie zmienia) sytuacja kobiet i grup wykluczonych. O pamięci, władzy, polityce, ciele i wolności. O kształcie kanonu i o tym, dlaczego nie było siostry Szekspira. O tym, co nas boli, czego się boimy, o jaki świat chcemy walczyć. O tym, że dramat może być także rodzaju żeńskiego.SCENA NIEPODLEGŁYCH KOBIET - LEPIEJ NIE MÓWIĆ25 sierpnia 2018Maria Morozowicz-Szczepkowska „Typ A”Reż.: Daria Kopiec

Premierowe wystawienie komedii Marii Morozowicz-Szczepkowskiej, przygotowane przez Zofię Modrzewską w bliskiej współpracy z autorką  w 1934 w warszawskim Teatrze Ateneum, wywołało głośny skandal. Autorka wprawiła krytykę w prawdziwe pomieszanie, brawurowo parodiując męskie lęki przed kobiecą emancypacją i zarazem obnażając ciasne granice swobody przyznawanej tworzącym kobietom przez najbardziej nawet postępowych intelektualistów epoki. „Typ A” czytany dziś, w kontekście konserwatywnej reakcji, prób ograniczania praw kobiet i zarazem globalnej mobilizacji na rzecz utrzymania i rozszerzenia osiągnięć emancypacji, objawia swoją szczególną aktualność. Tym bardziej, że radykalna parodia i ostentacyjny zły smak do dziś pozostają jedną z najsilniejszych broni w niekończącej się kampanii rozbrajania „republiki braci”.

25 października 2018Ida Kamińska „Zasypać bunkry”reż.: Karolina Maciejaszek

Napisany w jidisz tekst Idy Kamińskiej na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie dramatu utrzymanego w konwencji realizmu psychologicznego, opisującego powojenne losy grupy Żydów przez trzy lata okupacji mieszkających w bunkrze. Wyjście na powierzchnię i powrót do życia odsłaniają niemożliwe do zaleczenia traumy bohaterów oraz różne mechanizmy radzenia sobie z nową rzeczywistością. Najciekawszy jest jednak potencjał symboliczny sztuki, pozwalający patrzeć na nią w szerszym kontekście, jako na głos o trudnych relacjach polsko-żydowskich i przerażającej powtarzalności historii. Rachela – jedna z głównych postaci dramatu – żydowska matka w żałobie po synu stanowi tu niejako figurę zbiorowej pamięci. Na pytanie amerykańskiego dziennikarza, czy „straciła kogoś w tej katastrofie”, odpowie: „Sześć milionów Żydów”. Kobieta i Żydówka na zawsze już pozostanie „obcą w domu”.„Zasypać bunkry” otwiera scena wyjścia na wolność i końca okupacji, a kończy obraz napaści na Żyda w pociągu i pogromowej atmosfery w mieście. Z perspektywy takiego finału optymizm sztuki o końcu okupacji okazuje się pozorny. A co, jeśli po tym, jak zasypiemy bunkry, okaże się, że nie mamy już gdzie się ukryć?  Dramat Idy Kamińskiej miał prapremierę w 1964 roku i  trudno nie zauważyć w nim zapowiedzi Marca 1968. Dziś – w pięćdziesięciolecie wydarzeń marcowych – jego lektura nadal budzi niepokój.

15 listopada 2018Antonina Sokolicz „Pięść”reż. Krystyna Duniec / Katarzyna Szyngiera

Wydarzenie performatywne wokół „Pięści” Antoniny Sokolicz wpisuje się w nurt herstory, dekonstruujący utarte narracje na temat kobiecego doświadczenia, lokując kobiecą biografię w sprzecznościach, niejednoznacznościach, konfliktach, buncie i kompromisie – zawsze w sporze. Wydarzenie jest także próbą przywołania we współczesnym dyskursie społecznym i artystycznym zapoznanego głosu kobiecego – wydawczyni, działaczki społecznej, aktywistki, twórczyni awangardowego teatru, Antoniny Sokolicz.  Lucy Irigaray pisała, że „kobiety powinny na nowo opisać swój związek z materią, ciałem i pragnieniem”, aby przestać być projekcją, konstrukcją i obiektem. Nasze czytanie postawi pytanie o warunki realizacji tego przesłania w kontekście dramatu Sokolicz, a zarazem podejmie kolejną próbę redefinicji pojęcia rewolucji, jej celów, szans i zagrożeń.

13 grudnia 2018Maria Kuncewiczowa „Dziękuję za różę” / Nora Szczepańska „Kucharki”reż. Ula Kijak

Były, były, są i będą. W nawiasie, na marginesie, za kulisami, w kuchni. Ich historii nie opowiadano, nie pokazywano ich, nie nazywano. Bo nie wypada, o tym się nie mówi, nie warte to uwagi. Drobny wyjątek albo wstydliwe szaleństwo. Ustalono, co jest ważne i wartościowe, co należy powielać i brać za wzór. Aż tu nagle: kuchnia! Aż tu nagle: ścierka! Aż tu nagle: jurności, śmichy-chichy i sny. I to prywatne nagle odsłonięte zostało, oświetlone, bezwstydnie wywalone i nagie – jak to? Przez dziurkę od klucza – to jeszcze. Szeptem – ewentualnie można. Ale toto się na scenę pcha i twierdzi, że ma prawo…A gdyby tak wcześniej ten subiektywizm prywatności uprawomocnił się i upublicznił? Gdyby perspektywa kuchenna została uznana za ważną wcześniej? Gdyby te wszystkie herstoryczne opowieści i femino-spojrzenia były lekturami obowiązkowymi parę pokoleń przed nami?Bierzemy teksty Szczepańskiej i Kuncewiczowej, uzbrajamy się w ścierkę i różę, siadamy w kuchni czy pralni i bezwstydnie pytamy o fantazje naszych babek, matek i innych kum.

17 stycznia 2019Krystyna Uniechowska „Płyty”reż. Weronika Szczawińska

Dziewczyna ma jasne, puszyste włosy oraz bogatą kolekcję płyt. Puszcza je sobie od nocy do nocy, nie pamięta świtu. Puszcza je także Antkowi, chociaż ten wpadł ją całować, a nie słuchać dźwięków ze staromodnego patefonu. Za płyty Dziewczyna płaci w dziwnej walucie, czasem to „zły smak po najsmaczniejszym ciastku”, czasem widok czarnego słońca w upalny dzień. Jeszcze bardziej osobliwa jest jej kolekcja: ma „nagraną całą wojnę”. Prezentuje amantowi „końcowe frazy kampanii afrykańskiej” oraz inne, trudne do powtórzenia melodie.Tekst zwraca uwagę nie tylko odważnym formalnym konceptem, ale także połączeniem kobiecości z uniwersalną (i zarazem materialną) perspektywą. Bezimienna Dziewczyna, swoista Everywoman, uprawia szczególną wersję historii, odsłuchując ponad-narodowe dźwięki cierpiących ciał. Jak je usłyszeć w teatrze? Czym są wojenne utwory niemożliwe w kulturze zdominowanej medialnymi obrazami wojny? Jak mają wybrzmieć dźwięki „krwi skrzypiącej piaskiem w przestrzelonych gardłach” lub melodia zasypywanych piwnic Drezna, Warszawy, Londynu i Kijowa?

14 marca 2019Ewa Szelburg-Zarembina „Sygnały”reż. Agnieszka Jakimiak, dramaturgia: Agata Adamiecka

Fascynujący język i niezwykła forma „Sygnałów” skłaniają do zastanowienia się, czy mamy do czynienia z politycznym dramatem o rewolucji i o rozwarstwionym społeczeństwie, czy z bezkompromisową próbą znalezienia nowej formy wyrazu dla opisania doświadczenia zawłaszczanego przez męskoosobowe i męskocentryczne narracje. Tekst ubiera opowieść o rewolucji, sprzeciwie wobec Kościoła, nierównościach społecznych i paradoksach patriarchalnych systemów w formę bliską kołysance i bajce – niezwykle muzyczną i hipnotyzującą, a jednocześnie radykalną pod względem formalnej dyscypliny. Szelburg-Zarembina powołuje do życia najbardziej niejednoznaczne i paradoksalne zestawienia: o brutalności opowiada przez mroczną baśniowość, przecina metaforę bolesną dosłownością. Język kolejno odkrywa i maskuje przemoc. Autorka opowiada tu nie tylko o samym języku, ale przede wszystkim o jego twórcach – o tych, którzy mają władzę nad wytwarzaniem sensów i nad ich ukrywaniem.

11 kwietnia 2019″Lepiej nie mówić”Marcelina Grabowska „Sprawiedliwość” / Ewa Szelburg-Zarembina „Sygnały”reż. Dorota Ogrodzka

Która kobieta w Polsce zasługuje na nagrodę?Ta, która mówi? Ta, która milczy? Ta, która działa czy ta, która się wycofuje?Matka, aktywistka, patriotka?Która z nas zachowuje się jak trzeba?Z jakiej kobiety dumne jest polskie państwo?A którą doceniłaby Marcelina Grabowska?Czy, żeby zostać docenioną, należy być silent girl?Jakie strategie stosuje wobec nas – kobiet – społeczeństwo a jakie stosujemy my same?Czy te strategie nam służą? Co chcemy powiedzieć naszym dzieciom, naszym córkom,a co mówi do nich polska szkoła, polskie wychowanie, instytucje publcizne.

Przywołane zostaną głosy matek-obrazoburczyń, matek ambitnych, matek-feministek, matek-aktywistek. Niejednorodne i niejednoznaczne opowieści balansujące na granicy zmęczenia i ekstazy, powagi i ironii, samobójstwa i wniebowstąpienia.Inspiracją czytania/działania będą dwa teksty z dwudziestolecia międzywojennego oraz tekst „Milczenie” Justyny Lipko-Koniecznej.

16 maja 2019Halina Mikołajska „Wiosna 1966” (maszynopis, archiwum prywatne)reż. Martyna Peszko, dramaturgia: Justyna Lipko-Konieczna

Bezkompromisowy manifest jednej z najwybitniejszych aktorek w historii teatru polskiego, Haliny Mikołajskiej, zamykający II tom HyPaTii „(Nie)świadomość teatru” pod redakcją Joanny Krakowskiej, stanie się punktem wyjścia do rozważań o kondycji współczesnych aktorek. Szczera, ostra i odsłaniająca to, co zwykle pozostaje ukryte w kulisach, spowiedź Mikołajskiej kierowana do widzów stanowi wciąż wyzwanie w myśleniu o rzemiośle aktorskim, instytucji teatru i relacjach władzy, które w niej obowiązują. Z tekstem Mikołajskiej spotkają się współczesne aktorki teatralne i pozostając z nim w dialogu, stworzą przestrzeń własnej wypowiedzi.

Kuratorka cyklu: Agata Adamiecka-Sitek

WSTĘP WOLNY

ADRES

Instytut Teatralnyim. Zbigniewa Raszewskiegoul. Jazdów 100-467 Warszawa

minione daty

Data Godzina Wydarzenie Wstęp
czwartek 11.04.2019
19:00
19:00 SCENA NIEPODLEGŁYCH KOBIET - LEPIEJ NIE MÓWIĆ

Zobacz również