Kantor w Paryżu z Joanną Rawik

Kantor w Paryżu z Joanną Rawik

KANTOR W PARYŻU z Joanną Rawikkomedia muzyczna o Tadeuszu KantorzeKantor pojechał do Paryża po miłość i znalazł… guzik. Ale to nie koniec, lecz początek przygody...
opublikowano 22 kwietnia 2018

KANTOR W PARYŻU z Joanną Rawik

komedia muzyczna o Tadeuszu KantorzeKantor w Paryżu z Joanną Rawik

Kantor pojechał do Paryża po miłość i znalazł… guzik. Ale to nie koniec, lecz początek przygody przedstawionej w muzycznej komedii inspirowanej życiem i twórczością znanego artysty.

tekst, reżyseria i scenografia: Paweł Bitka Zapendowskiwystępują: Izabella Grzybowska, Judyta Jakubińska, Joanna Rawik, Wojciech Gałziński, Marek Wolny, Paweł Zapendowski

Spektakl opowiada o czwórce aktorów, jadących z Krakowa do Paryża, by przedstawić widowisko o Kantorze. Sławny artysta spotyka w nim emigranta – pana Wojtka, statystę występującego w filmach kręconych w Paryżu przez polskich reżyserów: Polańskiego, Wajdę, Kieślowskiego i Żuławskiego. Podczas wieczerzy wigilijnej emigrant opowiada o „polskich drogach”. Spektakl jest także okazją do przypomnienia rewii w paryskiej hali Olympii – Joanna Rawik, legenda polskiej estrady, od lat związana z Paryżem, śpiewa piosenki z lat 60. z „Grand Music Hall de Varsovie” w której brała udział w 1966 roku.

Napisałem „Kantora w Paryżu” aby móc się z nim znowu spotkać. Zaczęło się od tego, że znalazłem na paryskim bulwarze Raspail guzik. Mieszkałem na Montparnassie i lubiłem chodzić na spacery w kierunku Malakoff. Znaleziony guzik wyzwolił historię. W młodości Paryż był dla mnie nie do zdobycia, a spektakle Kantora jakie widziałem w Krakowie stały się drogowskazem. Najpierw byłem za mały, aby zaprzyjaźnić się z Mistrzem. Chodziłem na jego awanturnicze spotkania z publicznością, chłonąłem i przynosiłem w swetrze zapach pleśni z Cricoteki. Gdy dorosłem, nagle odszedł i było za późno. W jednej z pierwszych scen widzimy „ja”, moje alter ego gdy miałem 10 lat, jak staje przed Kantorem gotowym do podróży i opowiada mu o swoich rodzicach. O mojej mamie z Izbicy Kujawskiej i tacie z Tarnopola – jak przyjechali i poznali się w Krakowie, zakochali. Kantor krzyczy: „Nie! Pawdziwa historia zaczyna się w Wielopolu!” Tak jak ojciec Kantora nie był zainteresowany malarstwem syna i śmiał się, by go poniżyć, że jego obraz zawiesi w wychodku, tak sceniczny Kantor nie jest zainteresowany moją Izbicą Kujawską, rajem dzieciństwa, gdzie u dziadków spędzałem lato. Od tej licytacji zaczyna się moja z Nim awantura… o prawo do Sztuki. Po guziku, marynarce, krześle, po znalezieniu Aktora Wojciecha Gałzińskiego do roli emigranta, odnalazłem w krakowskim salonie… Joannę Rawik. I ona jest moim Wielkim Niespodziewanym Gościem na Wigilii. Jakżeż wyraźnie widzę ją, gdy śpiewa na czarno-białym ekranie w pokoju moich rodziców „Romantyczność”.Paweł Bitka ZapendowskiW krakowskim pejzażu charakterystyczna sylwetka Tadeusza Kantora wyróżniała się wśród innych, a tutejsza bohema była wielce malownicza. Kantor – nieco posępny, skupiony na sobie, jego przepastne oczy płonęły dzikim niepokojem. Uśmiechał się urzekająco.  Był uosobieniem Sztuki, którą podbił wszystkie kontynenty.Joanna Rawik

Po premierze spektaklu „Kantor w Paryżu” aktorzy Cricot 2, bracia Wacław i Lesław Janiccy powiedzieli, że: „Dziunek (Tadeusz Kantor) by się ucieszył”.

BILETY:

30 zł normalny

25 zł ulgowy

ADRES:

Instytut Teatralnyim. Zbigniewa Raszewskiegoul. Jazdów 100-467 Warszawa

Zobacz również